Dla Kościoła jako Kościoła – wspólnoty, całości – dzisiejszy dzień pewnie zostanie zapamiętany jako zamknięcie Roku Jubileuszowego Miłosierdzia (papież zamyka Drzwi Jubileuszowe etc.). A w naszej Ojczyźnie? Gdzieś tam w tle ten temat jest, ale na pierwszy plan wychodzi słowo-klucz: intronizacja. Można tu usłyszeć m.in., że Jezus został ustanowiony Królem Polski, intronizowany. Co, generalnie rzecz biorąc, jest kompletną bzdurą – nie miało (i mam nadzieję mieć nie będzie) miejsca. Co tak naprawdę się wydarzyło wczoraj? Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana – tylko to, żadna intronizacja. A może jeszcze bardziej – jak to możliwe, że do tego doszło, skoro jeszcze kilka lat wstecz był temu wprost przeciwny Episkopat Polski?
Kategoria: o Kościele
Rozeznawanie czy podstawianie
Bardzo nie lubię pisać o tego rodzaju sprawach, ale wydaje mi się, że są ważne. Nie rozumiem działania takich ludzi, tym bardziej biorąc pod uwagę pewne domysły, które mogą sugerować pobudki i motywacje, dla których postąpili tak, a nie inaczej.
Panie, wiem, że jesteś życiem, przecież umieram
Przyznam się bez bicia – te 2 wyjątkowe i bardzo szczególne dni w roku, a więc 01 i 02 listopada, tym razem z AD 2016 po prostu przeleciały mi koło nosa. Dosłownie. Tak, byłem na cmentarzu, myślałem o tych, którzy odeszli – ale tak naprawdę absorbowała mnie pewna inna sprawa, zawodowa powiedzmy, która gdzieś tam ciągle w tle była. A więc – dowód mojej słabości i rozproszenia chociażby. Ten wpis w pewnym sensie traktuję jako motywację do tego, aby wykrzesać z siebie pewne przemyślenia – zmusić się do ich uzewnętrznienia – i te sprawy lepiej sobie uświadomić. Szczególnie w kontekście masakrycznie infantylnego utożsamiania przez wielu – rzekomo wierzących i praktykujących – obydwu tych dni jako „święta zmarłych”…
Czytaj dalej Panie, wiem, że jesteś życiem, przecież umieram
Razem w nadziei – 500 lat po Reformacji
Ojciec Święty Franciszek w swoją 17 podróż apostolską udał się dzisiaj do Szwecji, aby wziąć udział w inauguracji jubileuszu 500-lecia reformacji. Cieszy, że dla mnie i dla większości znanych mi osób jest to powód do radości i dziękowania Bogu za półwiecze relacji pomiędzy katolikami i luteranami – a jednakże dość duża grupa ludzi publicznie okazuje dezaprobatę, odsądzając papieża od czci i wiary za sam pomysł udziału w tym wydarzeniu. Co świadczy o niczym innym, jak braku dobrej woli i chęci zrozumienia, czemu tej jubileusz służy i na czym to „świętowanie” ma polegać. Że tu ze strony katolików chodzi o upamiętnienie, a nie świętowanie.
Rozwalanie od środka
Tak, jak miałem nadzieję, że o ks. Jacku Międlarze nie będę już tutaj pisał, tak okazało się, że ów zdecydował zaistnieć medialnie co najmniej w dyskusyjny sposób – ponieważ publicznie opowiadając o tym, że (rok po święceniach!) występuje ze zgromadzenia zakonnego – czym, jak i całą swoją postawą, szkodzi on ewidentnie Kościoło, czego kompletnie nie rozumie. Dosłownie, kilka słów na ten temat. W przeciwieństwie do modlitwy – której w tym kontekście przyda się jak najwięcej.
Znak pokoju, czyli kolejna wojenka
Miało być przekazywanie znaku pokoju – a wyszło wielkie zamieszanie i bardzo dużo zarzutów. Niestety, wydaje mi się że wiele w myśl stereotypów i, ot, dla „świętego spokoju”. Mamy Rok Miłosierdzia, tak? Ano tak. W sam raz na nową wojenkę.
Muzułmanie w kościele
Niestety, fundamentaliści islamscy poczynają sobie coraz śmielej. Pewnie z rok czasu temu nikt nie wyobrażał sobie sytuacji, jaka miała miejsce pod koniec lipca we Francji – zabójstwa katolickiego księdza, i to w trakcie odprawiania Mszy Świętej, przy ołtarzu.
Wszyscy Święci w Warszawie
Kolejny raz przyjechałem dzisiaj do Warszawy, zawodowo, bo na szkolenie. Precyzyjnie – z Warszawy miałem transport do pewnego ośrodka nieopodal stolicy, gdzie szkolenie się odbywa przez kilka dni. I któryś już raz pomyślałem, że chciałbym wejść do jakiegoś kościoła na chwilę modlitwy.
Gdy się łączą ręce dwie w imię Boże
W minioną sobotę mieliśmy przyjemność wzięcia udziału i bycia świadkami tego, jak nasi bliscy znajomi udzielili sobie (tak! właśnie) sakramentu małżeństwa 🙂 I tu naszła mnie, że tak powiem, pewna refleksja.
Odszedł kardynał Franciszek Macharski – biskup Bożego Miłosierdzia
Mówi się ostatnio, że to jest czas wielkich odejść – odchodzą, zresztą nie tylko duchowni, ale ludzie wielkiego formatu, znani, szanowani, mądrzy, do których doświadczeń i myśli nie raz i nie dwa razy sięgamy, którzy przez całe swoje życie (a że starsi od nas – to z naszego punktu widzenia „od zawsze”) byli dla każdego takim jasnym miejscem na świecie: z powodu tego, co robili, kim byli, albo czasami wystarczyło to, jak żyli. We wtorek 02 sierpnia 2016 r. do tego grona dołączył + kardynał Franciszek Macharski.
Czytaj dalej Odszedł kardynał Franciszek Macharski – biskup Bożego Miłosierdzia