500 lat reformacji – jedność, która jest ciągle przed nami

Dla wielu osób mam wrażenie sam pomysł, żeby wspominać taką właśnie rocznicę, wydaje się prawie czymś niestosownym, niewłaściwym dla dobrego, pobożnego katolika. Bo przecież – co to za rocznica? Ano, bolesna, nie da się ukryć, choć trzeba wyraźnie powiedzieć, że doświadczenia ostatnich 50 lat (co to jest w kontekście całej historii Kościoła? niewiele) każą patrzeć w przyszłość z umiarkowanym optymizmem.

Czytaj dalej →

Razem w nadziei – 500 lat po Reformacji

Ojciec Święty Franciszek w swoją 17 podróż apostolską udał się dzisiaj do Szwecji, aby wziąć udział w inauguracji jubileuszu 500-lecia reformacji. Cieszy, że dla mnie i dla większości znanych mi osób jest to powód do radości i dziękowania Bogu za półwiecze relacji pomiędzy katolikami i luteranami – a jednakże dość duża grupa ludzi publicznie okazuje dezaprobatę, odsądzając papieża od czci i wiary za sam pomysł udziału w tym wydarzeniu. Co świadczy o niczym innym, jak braku dobrej woli i chęci zrozumienia, czemu tej jubileusz służy i na czym to „świętowanie” ma polegać. Że tu ze strony katolików chodzi o upamiętnienie, a nie świętowanie.

Czytaj dalej →