Jezus żyje. Tu i teraz. Idzie z tobą każdego dnia, jest z tobą w próbie, przez którą przechodzisz, w marzeniach, które nosisz w sobie. Otwiera nowe drogi tam, gdzie zdaje ci się, że ich nie ma, popycha cię, byś szedł pod prąd opłakiwania i zniechęcenia.
(Franciszek, 03 kwietnia 2021 r.)
Kategoria: inne
Nowy początek?
Nie planowałem takiego wpisu – jak widać, niewiele mam czasu ostatnio na pisanie – ale wydarzenia ostatnich dni po prostu wymagają nazwania pewnych rzeczy po imieniu.
Cisza i krzyk
Drodzy 😀
Święta wielkanocne w tym rok są inne pod każdym względem, jak i to wszystko, co dzieje się naokoło od pewnego czasu.
Nie ma Go tu. Wielki Post pustych kościołów
Dzisiejszy dzień to chyba w ogóle pierwsza od bardzo wielu lat (dla mnie tym bardziej) Niedziela Palmowa bez tej wspólnoty na miejscu, w kościele, bez święcenia palm, bez procesji. I tym samym, kolejna już niedziela tej wspólnoty innej, wirtualnej, fizycznie na odległość. Choć to Niedziela Palmowa, więc tradycyjnie bez homilii jako rozważania Słowa Bożego, poprzestanie na odczytaniu opisu Męki Pańskiej, niejako same przychodzą do głowy słowa o Jezusie, który – inaczej niż zwykle – puka do drzwi kościoła, ale od środka, i chce iść z nami wszędzie tam, gdzie przeżywamy ten trudny czas.
Dwie myśli o rodzinie
W ostatnią niedzielę w Kościele wspominaliśmy, nieprzypadkowo tuż po Narodzeniu Pańskim, całą Świętą Rodzinę z Nazaretu – Jezusa, Maryję i Józefa.
Pięknego i radosnego świętowania!
Drodzy
Oby nadchodzące dni świąt były czasem prawdziwej radości, przeżywanej ze wszystkimi najbliższymi: rodziną, przyjaciółmi.
Równocześnie, aby był to czas refleksji, który nauczy każdego z nas (i wszystkich razem) patrzenia nie tylko na czubek własnego nosa, ale mądrej uważności i dostrzegania potrzeb innych ludzi. A także czas znalezienia w sobie siły do tego, aby przebaczyć tym, z którymi coś nas podzieliło.
Niech światło narodzin Pana będzie dla nas wszystkich źródłem miłości bez końca, radości nie tylko na ten czas świętowania, i nadziei, którą przepełnieni wejdziemy za chwilę w nowy 2020 rok.
Życzę zdrowia, siły, nadziei, światła i pokoju w sercu – bo przecież Boże Narodzenie jest właśnie o tym, że w Maleńkiej Miłości rodzi się nadzieja, w nas i dla nas.
„Pozwólmy Mu dziś wejść ze światłem do naszych ciemności. I nieśmy Jego światło dalej. W czułości, wrażliwości i zwykłej, codziennej, prostej miłości”.
Pięknego i radosnego świętowania!
foto – żłóbek z gdańskiego Długiego Targu
Pozwólmy Bogu być Bogiem
Najlepsze myśli z wywiadu pt. „Ile mogę Mu dać”, który Katarzyna Kolska i Roman Bielecki OP przeprowadzili z Michałem Zioło OCSO d0 styczniowego (01/2019) „W drodze”. Przeczytany pewnie na początku lutego gdzieś po drodze, wróciłem do niego potem (nie zdarza mi się to – za dużo lektur), i od tamtej pory chciałem się nim podzielić.
Płonie ognisko – tylko nie w lesie, a pod kościołem
Ostatnimi czasy jest tak, że raz po raz powraca do mne taka myśl, że Kościół w Polsce właściwie to nie potrzebuje w ogóle wrogów na zewnątrz, bo w sposób absolutnie bezrefleksyjny strzela sobie w stopę, właściwie raz po raz. Zero refleksji, w kółko te same błędy ale równie jednoznacznie bezsensowne zachowania – jakby w poczuciu, że ciemny lud po prostu we wszystko uwierzy, pokiwa ze zrozumieniem głową, a potem wróci do swoich zdrowasiek, i wszystko rozejdzie się po przysłowiowych kościach. Czy aby na pewno? Dwa obrazki z ostatnich dni.
Czytaj dalej Płonie ognisko – tylko nie w lesie, a pod kościołem
Aby Bóg znalazł miejsce dla siebie w tobie
Zachwytu nad przyjściem Pana
Moje życzenia dla wszystkich, którzy tu zaglądają 🙂
Pięknych świąt!