Modląc się do Niego, wołamy: „W pracy Tyś ochłodą, w skwarze żywą wodą, w płaczu utuleniem”. W płaczu, w skwarze, w pracy. Nie po płaczu, po skwarze. On jest „w”. Bóg zstępuje do przeklętych sytuacji naszego życia i przemienia je. (...) Kto tu walczy. Ja czy Bóg? Dlaczego każda modlitwa tak wiele ostatnio mnie kosztuje? Bo biorę jej ciężar na siebie. Tymczasem Bóg zaprasza: złóż swój ciężar na Mnie. Oddaj mi swój czas. Usiądź, odetchnij, zaufaj. To nie ty jesteś zbawicielem swojej rodziny. Oddaj mi swoje problemy. Otwórz bramy! Ja wejdę. (...) Biegamy, szukamy, napinamy mięśnie, pożeramy duchowe książki. A skarb jest na naszym polu. Zakopany pod grubą warstwą brudnej ziemi. Niektórzy z nas, przeorani cierpieniem, już rozpoznają pod bruzdami jego kształty. (...) Wieczność czeka. Tuż za progiem. Czekamy na nią, jak na coś bardzo, bardzo odległego. Tymczasem teraz jest chwila naszego zbawienia. Nie jutro, za tysiące lat. Teraz. (...) Chrześcijanin to człowiek, który stoi w wyłomie muru. Jedną nogą w świętym mieście Jeruzalem, drugą na zewnątrz, w zanurzonym w grzechu świecie. Jedna decyzja, jeden mały kroczek. Albo się modlę, albo się podlę. (Marcin Jakimowicz, "Pełne zanurzenie")

Poproś o modlitwę

Biblia uczy nas, że "gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich" (Mt 18,20).

Bardzo wierzę w moc wspólnej ufnej modlitwy - dlatego jeśli jest jakaś intencja ważna dla Ciebie i bliska Twojemu sercu - nie wahaj się, napisz, chętnie pomodlę się razem z Tobą.

Czytaj więcej

Adoracja on-line

Poświęć chwilę na rozmowę z Najwyższym. Tutaj, przed komputerem, bez wychodzenia z domu. Transmisja z kościoła Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji w Słupsku.

Czytaj więcej

Spójrz w niebo

Jak małe dziecko wznieś ręce do góry i krzyknij: Jezu, ufam Tobie! Przyjdzie tak samo, jak odszedł. Będzie miał wzniesione ręce. Do błogosławieństwa, nie do uderzania. Wzniósł je już raz na krzyżu, gdy przyciągnął ziemię do nieba. Teraz każdy, kto wznosi ręce, naśladuje ten najważniejszy gest świata. Błogosławieństwo.

Czytaj więcej

Azymut

1-7ciF7qaFIM8FDgrtT74RUw

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! Na to odezwał się Piotr: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie! A On rzekł: Przyjdź! Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: Panie, ratuj mnie! Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś, małej wiary? Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Bożym. (Mt 14,22-33)

Pojęcie „jak trwoga, to do Boga” zna chyba każdy, tak samo jak każdy pewnie się przyłapał na działaniu w myśl tego właśnie porzekadła. Czasami, wręcz odwrotnie, w sytuacjach podbramkowych staramy się uciekać… właściwie nie wiadomo, dokąd, na co i po co. Niby wierzymy, że Jezus jest zawsze obok, ale boimy się Mu zaufać – nawet w trudnych chwilach.

Czytaj dalej →

Bułgarskim szlakiem

20170801_193418

Przez kilka dni w te wakacje miałem okazję pobyć i zwiedzać wybrzeże Bułgarii nad Morzem Czarnym. Kilka słów o tym, co mogłem tam zobaczyć jeśli chodzi o sprawy związane z wiarą.

Czytaj dalej →

Upijmy się Bogiem

iStock-492775414-1140x641

Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. (J 20,19-23)

Nie pisałem półtora miesiąca. Przeleciał właściwie cały okres Wielkanocny w liturgii, w niedzielę świętowaliśmy Zesłanie Ducha Świętego.

Czytaj dalej →

Nie udało się – i dobrze

17952809_10154565195806309_4223864683202194431_n

Jezus zmartwychwstał :) 😀

Czytaj dalej →

Także dla Judasza było miejsce przy stole

judasz_009

Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia? On odrzekł: Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu [uczniami]. A gdy jedli, rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi. Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: Chyba nie ja, Panie? On zaś odpowiedział: Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: Czy nie ja, Rabbi? Odpowiedział mu: Tak jest, ty. (Mt 26,14-25)

Powyższy opis z wczorajszej Wielkiej Środy zaczyna się dość dramatycznie – Judasz przystępuje do zdrady – ale jednakże wydaje się, że jest jeszcze sielsko. Nie ma trwogi samotności Syna Człowieczego w Getsemani, męki biczowania, uwięzienia, dźwigania krzyża czy wreszcie ostatnich tchnień Tego, którego ukrzyżowano.

Czytaj dalej →

Z krzyża siedem słów #06: Dokonało się

pexels-photo-27403-01

Medytacje dotyczące, sięgającej XVI wieku, tradycji rozważania w okresie Wielkiego Postu ostatnich 7 słów, wypowiedzi Zbawiciela, jakie odnotowują Ewangelie – powstające spontanicznie w Wielkim Poście AD 2017. 

Czytaj dalej →

Z krzyża siedem słów #05: Pragnę

pexels-photo-24587-01

Medytacje dotyczące, sięgającej XVI wieku, tradycji rozważania w okresie Wielkiego Postu ostatnich 7 słów, wypowiedzi Zbawiciela, jakie odnotowują Ewangelie – powstające spontanicznie w Wielkim Poście AD 2017. 

Czytaj dalej →

Przez krzyż do zwycięstwa #10: obnażenie z szat

20141123_112209_20150125_1157030840

Autorskie rozważania poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej, które powstają spontanicznie w Wielkim Poście AD 2017. Postaram się, aby pojawiały się 2 razy w tygodniu. Zapraszam do wspólnej wędrówki tą drogą. Zdjęcia to poszczególne stacje drogi z mojego kościoła parafialnego. 

Czytaj dalej →

Przez krzyż do zwycięstwa #09: trzeci upadek

20141123_112209_20150125_1157030840

Autorskie rozważania poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej, które powstają spontanicznie w Wielkim Poście AD 2017. Postaram się, aby pojawiały się 2 razy w tygodniu. Zapraszam do wspólnej wędrówki tą drogą. Zdjęcia to poszczególne stacje drogi z mojego kościoła parafialnego. 

Czytaj dalej →

Przez krzyż do zwycięstwa #08: płaczące niewiasty

20141123_112158_20150125_1222430073

Autorskie rozważania poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej, które powstają spontanicznie w Wielkim Poście AD 2017. Postaram się, aby pojawiały się 2 razy w tygodniu. Zapraszam do wspólnej wędrówki tą drogą. Zdjęcia to poszczególne stacje drogi z mojego kościoła parafialnego. 

Czytaj dalej →