Oby chociaż szczypta twojej mądrości w nas pozostała

Pomimo zaawansowanego wieku, jakoś nigdy nie myślałem, że przyjdzie mi tak szybko wspominać człowieka, który wiąże się z moją świadomą przygodą z Kościołem właściwie od początku. A jednak. W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski 03 maja 2016 r. o godz. 16:12 w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku zmarł arcybiskup senior Tadeusz Gocłowski CM. Przebywał on w szpitalu od blisko dwóch tygodni w związku z rozległym udarem mózgu, jakiego doznał pod koniec kwietnia. 03 maja 2016 r. przeszedł kolejny wylew, w wyniku którego zmarł. Dla mnie ten tekst jest bardzo trudny i sporo czasu oraz wysiłku kosztowało mnie jego napisanie.

Czytaj dalej Oby chociaż szczypta twojej mądrości w nas pozostała

Boży niepokój, święta trwoga

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. (J 14,23-29)

Ten tekst to taki kolejny przejaw Bożej przewidywalności, mądrości Jezusa. To fragment długiej tzw. mowy eucharystycznej Jezusa, którą wypowiedział on w przededniu Paschy – a więc słowa, które padły nie już po Zmartwychwstaniu, ale wcześniej, bo jeszcze przed Męką i Śmiercią. Można by rzec – pasujący jak ulał do liturgii w tym czasie już okrzepłym, po całym świętowaniu, kiedy przez te półtora miesiąca każdy już pewnie właściwie o Wielkiej Nocy zapomniał (kto ma znajomych prawosławnych czy unitów – ma o tyle trudniej, że oni Zmartwychwstanie świętowali właśnie wczoraj). Jezus przychodzi bardzo wyraźnie w tych słowach i przypomina:

Czytaj dalej Boży niepokój, święta trwoga

Przestrzeń dla Jego pokoju

Jezus powiedział do swoich uczniów: Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca, i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał. (J 14,27-31a)

Bardzo lubię ten tekst, ponieważ mówi o pokoju, którego my sami nie możemy osiągnąć, o takim, który można tylko otrzymać, za darmo, od Boga. Jego pokoju. A jednocześnie, tekst zastanawiający, bo w jego jakby drugiej części Jezus bardzo wyraźnie tytułuje Złego królem tego świata. Jezus wypowiada te słowa w bliskości uczniów, którzy mogą się Nim cieszyć – ale już niedługo fizycznie przestanie być z nimi obecny, umrze, zmartwychwstanie i wstąpi do Nieba. 

Czytaj dalej Przestrzeń dla Jego pokoju

Najważniejsza – a jej nie widać

Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. (J 13,31-33a.34-35)

Niedzielny fragment Ewangelii to tylko niewielki kawałek większej całości. Ale warto zwrócić uwagę na pewną kwestię – wydawało by się, że my dzisiaj to jesteśmy biblijnymi Alfami i Omegami, wszystko rozumiemy, dokładnie wiemy, o co Panu Jezusowi chodziło. A guzik. Czasami sobie myślę, że im dalej, tym gorzej. Niby staram się nad sobą panować, z tym Bogiem współpracować, słuchać, starać się… A potem otwieram Biblię, czytam, i ni w ząb nic nie rozumiem.

Czytaj dalej Najważniejsza – a jej nie widać

Dotknięci przez Boga

Tak to już bywa, że czasami niepozorna, nie przyciągająca uwagi książka okazuje się być takim wielkim „wooow”. Tak właśnie było ze mną w przypadku tej właśnie książki Patryka Świątka, opowiadającej o jego tyle krótkiej, co niesamowitej podróży.

Czytaj dalej Dotknięci przez Boga

Specyficzne miłosierdzie

Bardzo daleki jestem od wieszczenia apokaliptycznym tonem „końca Kościoła” itp. Natomiast sytuacja z weekendu – dotycząca tego, co działo się w Białymstoku z udziałem grupy zadeklarowanych narodowców – bardzo dobitnie, niestety, pokazuje, że Kościół w Polsce się w tej materii zupełnie pogubił i dopuszcza do sytuacji, które z punktu widzenia średnio trzeźwo myślącego i znającego nauczanie Kościoła człowieka nigdy nie powinny mieć miejsca.

Czytaj dalej Specyficzne miłosierdzie

Bezmyślne stado czy świadoma owca?

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy. (J 10,27-30)

Nie przemawia do mnie tradycyjne rozumienie tego tekstu: Jezus jako ten mądry, wiedzący co robić, dokąd iść pasterz i wszyscy ludzie – albo Kościół – jako to zagubione, mało rozgarnięte stado owiec, które bez Niego to właściwie na pewno się rozbiegnie Bóg wie gdzie i po kolei wszystkich szlag trafi. To jest taki obrazek pasujący chyba trochę do mentalności dziecięcej – prosty, przemawiający do wyobraźni.

Czytaj dalej Bezmyślne stado czy świadoma owca?