33 lata temu zaistniał papież Jan Paweł II. Zaczęło się wiele nowego w historii Kościoła rzymskokatolickiego, w historii Polski, w dziejach całej ludzkości. Nie napiszę jednak o pontyfikacie, tylko o samym człowieku.Był naprawdę święty. Oczywiste to dla wielu, ale nie dla wszystkich. Nawet i wśród katolików zagranicznych nie ma takiego uwielbienia dla niego, jakie jest u nas. Dla mnie to jednak aksjomat. Świętość to, mówiąc po świecku, bardzo wielka dobroć. Twarda walka z własnym egocentryzmem, twarda troska o innych ludzi. Był w tym twardy. A do tego delikatny. Nie lubił robić bliźnim przykrości, wolał ich radować nieustannymi żartami. Był pokorny, nie znosił zadzierania nosa.Co nie znaczy, że był nieomylny. Ze nie mylił się w swoich decyzjach personalnych ani w swoich poglądach. Nie zawsze przekraczał swój czas. Zawsze jednak przekraczał siebie.
Kategoria: bez kategorii (ze starego bloga)
Znowu biada
Jezus powiedział do faryzeuszów i uczonych w Prawie: Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie opuszczać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą. Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz. On odparł: I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie. Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. A tak jesteście świadkami i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce. Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą. Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona. Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli. Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy. Czyhali przy tym, żeby go podchwycić na jakimś słowie. (Łk 11,42-54)
Taka zbitka, z wczoraj i dzisiaj – bo jedno jest kontynuacją drugiego.
Przyjdźcie na ucztę
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę! Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego? Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych. (Mt 22,1-14)
Wybierz z głową
- Sprawdź posła – zestawienie głosowań poszczególnych parlamentarzystów w tematach aborcji, metody in vitro, obrony definicji małżeństwa jako zwiazku kobiety i mężczyzny, dopuszczalnosci wychowywania pokrzywdzonych przez los dzieci, przez osoby o orientacji homoseksualnej, reklamy i sprzedazy alkoholu oraz katastrofy smoleńskiej – w większości głosujemy na znane nazwiska, więc warto wiedzieć, czy cokolwiek z tego, co obiecywali i deklarowali albo obiecują i deklarują, znalazło odzwierciedlenie, kiedy przyszło do głosowania
- Katolicki Latarnik Wyborczy – sprawdź, czy posłowie z Twojego okręgu głosowali zgodnie z nauczaniem Kościoła Katolickiego i zobacz listę kandydatów w wyborach 2011
- mini-przewodnik katolickiego wyborcy -w pigułce, zebrane, czym i jak się kierować przy podejmowaniu decyzji, kogo poprzeć w wyborach (z ostatniego GN)
Kilka świetnych myśli Franciszka Kucharczaka, z poprzedniego GN:
Jedynka dla jedynki
dodane 2011-09-29 00:15
Franciszek Kucharczak
GN 39/2011 |Nie musi wygrać Prawo i Sprawiedliwość, musi wygrać prawo i sprawiedliwość.
W jedną z niedziel kilka lat temu śpiewano w kościołach psalm, w którym uwagę zwracały słowa: „Pan miłuje prawo i sprawiedliwość”. A że był to akurat dzień wyborów parlamentarnych, w środowiskach konkurentów PiS wybuchł taki jazgot, jakby się skin objawił na zebraniu feministek.
Niejeden proboszcz musiał potem pokazywać lekcjonarz, udowadniając (nie zawsze skutecznie), że to nie kampania wyborcza, lecz celebrowana według dawno ustalonego porządku liturgia słowa. Tamto zdarzenie było symboliczne. Pokazało, że Bóg był pierwszy i zajmował się polityką daleko wcześniej, niż powstała jakakolwiek partia. Zajmował się nią już wtedy, gdy mówił wężowi: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej”. Cała historia zbawienia to pasmo ingerencji Boga – jak najbardziej politycznych.
Bóg ma swoją politykę i jest to jedyna dobra polityka. Jej celem jest zbawienie człowieka. Kto się nią kieruje, sam staje się dobrym politykiem. Nic dziwnego, że i Kościół zajmuje się polityką od swojego początku. Gdy apostołowie, poderwani mocą Ducha, wyszli z Wieczernika i śmiało ogłosili tłumom, że Chrystus zmartwychwstał, czy to nie była polityka?
My, chrześcijanie, musimy prowadzić tę politykę, niezależnie od tego, czy to się podoba władzom jakiejkolwiek partii, czy nie. Kto raz przyznał się do osobowej Prawdy, jaką jest Jezus, musi ponad życzenia szefa, ponad interes partii i ponad wszelkie dyscypliny klubowe stawiać nakaz sumienia. Nikt nie może nikomu nakazać grzechu, tak jak to zrobiła PO, wprowadzając dyscyplinę w głosowaniu przeciw ustawie o zakazie aborcji. Wtedy wyłamało się 15 posłów. I podobnych ludzi trzeba wybierać, niezależnie od tego, w jakiej są partii (odrzucamy, oczywiście, partie, które mają grzech w programie).
Dlaczego należy pójść na wybory?
- Bo to jest nasz nie tylko obywatelski, ale moralny obowiązek. Katolik powinien wspierać to, co dobre, i przeciwstawiać się temu, co złe. Wybory to najlepsza okazja, aby swoje poglądy nie tylko deklarować, ale dać im faktycznie wyraz, realizując swoje prawo do wybierania tych, którzy będą nowe prawo tworzyli, a już istniejące poprawiali (więc będą mieli co robić). Tu nie ma miejsca na koleżeństwo i układy – albo wierzysz i Twoja wiara znajduje odzwierciedlenie w tym, kogo (a przez to – co, jakie postawy i poglądy) popierasz; albo masz rozdwojenie jaźni.
- Bo każdy z nas ma swój rozum, żyje na tym świecie trochę i widzi, co i jak się dzieje w kraju i okolicy. Można być niepoważnym i udawać, że jest pięknie i wspaniale – ale nie wyniknie z tego nic, ponieważ dalej będzie to tylko udawanie. Rzeczywistość jest zupełnie inna, do zrobienia jest bardzo wiele, wolność religijna na świecie jest pogwałcana nagminnie, wierzących w najlepszym wypadku uważa się za niegroźnych zacofańców i oszołomów, w najgorszym (póki co, na nieco innej szerokości geograficznej – ale pewnie i to się zmieni) zaś publicznie piętnuje, atakuje słownie ale też fizycznie, są prześladowani, zmuszani do opuszczania swych domów i rodzinnych stron z obawy o życie, które nierzadko za wiarę oddają. To się dzieje. I temu trzeba zapobiegać – wspierając ludzi, którzy przynajmniej deklarują pewne poglądy, najlepiej jeszcze z jakimkolwiek pokryciem w dotychczasowej działalności.
- Bo tylko wtedy człowiek tak naprawdę ma prawo później ponarzekać, w czym jesteśmy bardzo dobrzy. Co więcej – nie na tym kończąc, ale wyciągając wnioski przed kolejnymi wyborami. Genialnych polityków i politologów w tym kraju jest pewnie prawie tyle, ile osób dysponujących biernym prawem wyborczym. Sami specjaliści – kiedy przychodzi do perorowania i wymądrzania się. Ciekawe tylko, ile z tych osób: po pierwsze – w ogóle poszło głosować (ok, każdy powie, że był – wyniki frekwencji po każdych wyborach jednoznacznie temu przeczą, więc ludzie kłamią po prostu), po drugie – przemyślało swój wybór, i po trzecie – zagłosowało zgodnie z sumieniem, z nauką Kościoła (nie wytycznymi proboszcza, który się zagalopował, i albo jedną partię z nazwy umieścił w piekle, albo zaczął robić PR i spotkania wyborcze najbardziej nawet wybitnemu parafianinowi), którego są członkami.
Jest jeszcze sporo czasu. Warto poświęcić te pół godziny, poczytać jedną z w/w stron. Żeby te krzyżyki na listach wyborczych, które postawimy w niedzielę, miały sens, były przemyślane i oddawały to, co naprawdę myślę, czuję, w co wierzę.
Bóg nie wodzi na pokuszenie
Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów. A On rzekł do nich: Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawinił; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie. (Łk 11,1-4)
Kolejna prośba
Winnica mojego życia
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: Posłuchajcie innej przypowieści! Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami? Rzekli Mu: Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze. Jezus im rzekł: Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce. (Mt 21,33-43)
Ubolewanie pogardzanego
Jezus powiedział: Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze pokutnym i w popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do otchłani zejdziesz! Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał. (Łk 10,13-16)
Ciągle jest czas na opamiętanie się
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć. (Mt 21,28-32)
Niedzielnie, jak zwykle jestem do tyłu.
Weźcie sobie dobrze do serca
Gdy tak wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich Jego czynów, Jezus powiedział do swoich uczniów: Weźcie wy sobie dobrze do serca te właśnie słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o nie. (Łk 9,43b-45)
>>>
(dopisane 12:55) Właśnie się dowiedziałem, że udało mi się zdać egzamin! Niezmierne dzięki wszystkim, którzy szturmowali Niebo w tej intencji 🙂