Zapatrzeni w górę

Jezus powiedział do swoich uczniów: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga. (Łk 24,46-53)

U Boga nie ma przypadków. Nie ma więc podstaw, aby uznać, że inaczej jest w tej sytuacji. Nie bez powodu wskazuje, kieruje nasz wzrok ku górze. Z wzrokiem utkwionym w ziemi, zapatrzonym w swoje problemy, obciążonym doświadczeniami, przeszkodami, bez poczucia szansy, poszukiwania horyzontu, tego co jest dalej, nowych możliwości, daleko nie zajdziesz. Dlatego Bóg daje czytelny znak. I wzywa bynajmniej nie do tego, żeby tylko stać i się tak wgapiać. 

Czytaj dalej Zapatrzeni w górę

Oby chociaż szczypta twojej mądrości w nas pozostała

Pomimo zaawansowanego wieku, jakoś nigdy nie myślałem, że przyjdzie mi tak szybko wspominać człowieka, który wiąże się z moją świadomą przygodą z Kościołem właściwie od początku. A jednak. W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski 03 maja 2016 r. o godz. 16:12 w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku zmarł arcybiskup senior Tadeusz Gocłowski CM. Przebywał on w szpitalu od blisko dwóch tygodni w związku z rozległym udarem mózgu, jakiego doznał pod koniec kwietnia. 03 maja 2016 r. przeszedł kolejny wylew, w wyniku którego zmarł. Dla mnie ten tekst jest bardzo trudny i sporo czasu oraz wysiłku kosztowało mnie jego napisanie.

Czytaj dalej Oby chociaż szczypta twojej mądrości w nas pozostała

Boży niepokój, święta trwoga

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. (J 14,23-29)

Ten tekst to taki kolejny przejaw Bożej przewidywalności, mądrości Jezusa. To fragment długiej tzw. mowy eucharystycznej Jezusa, którą wypowiedział on w przededniu Paschy – a więc słowa, które padły nie już po Zmartwychwstaniu, ale wcześniej, bo jeszcze przed Męką i Śmiercią. Można by rzec – pasujący jak ulał do liturgii w tym czasie już okrzepłym, po całym świętowaniu, kiedy przez te półtora miesiąca każdy już pewnie właściwie o Wielkiej Nocy zapomniał (kto ma znajomych prawosławnych czy unitów – ma o tyle trudniej, że oni Zmartwychwstanie świętowali właśnie wczoraj). Jezus przychodzi bardzo wyraźnie w tych słowach i przypomina:

Czytaj dalej Boży niepokój, święta trwoga