Przez krzyż do zwycięstwa #08: płaczące niewiasty

Autorskie rozważania poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej, które powstają spontanicznie w Wielkim Poście AD 2017. Postaram się, aby pojawiały się 2 razy w tygodniu. Zapraszam do wspólnej wędrówki tą drogą. Zdjęcia to poszczególne stacje drogi z mojego kościoła parafialnego. 

Czy współczucie tych kobiet było autentyczne? Ciężko powiedzieć, są autorzy, którzy stoją na stanowisku, iż przy takich „spektaklach” i egzekucjach płaczki po prostu były. Ale czy można odmówić, że ich współczucie mogło być autentyczne? Nie oceniajmy. Płacz to wyraz skrajnego bólu i rozpaczy. Kiedy ja ostatni raz płakałem? Pamiętam dokładnie – kiedy zmarła moja Mama, niespełna 4 lata temu. To, kiedy człowiek płacze, zależy od wrażliwości – po niezdanym egzaminie, problemach w pracy, przegranym meczu ulubionej drużyny.

Bez względu na to, jaką drogą życia wydreptujemy swoją ścieżkę, jednego możemy być pewni – zmierza ona, w momencie znanym tylko Bogu, ku śmierci i nowemu życiu. Dlatego – będąc w dramatycznej po ludzku sytuacji, kiedy to nad Nim te kobiety płakały – Jezus i tak sam pociesza kobiety. Wie, z jakim złem i problemami każdy z nas musi się zmierzyć, jak często rodzice płaczą nad wyborami i postępowaniem swoich dzieci. On zmierzał w kierunku znanym Bogu – a my, jak często, pomimo współczucia, w ogóle nie zdajemy sobie sprawy z tego, co jest naprawdę ważne, co w ostatecznym rozrachunku będzie miało znaczenie. Zajmujemy się za to wszystkim naokoło.

Ile razy jest tak, że coś, na co ja w ogóle nie zwrócę uwagi, powoduje cierpienie i płacz u drugiego człowieka – współmałżonka, sympatii, dziecka, rodzica, przyjaciela? A może celowo te łzy wywołuję? Czasami – jak te kobiety – potrafię z serca współczuć, a kiedy indziej bezmyślnie ranię. Jesteśmy bezbłędni w nazywaniu i wskazywaniu tego, co powoduje, że ja cierpię – jednocześnie pozostając kompletnie obojętnymi na to, czym sami możemy powodować cierpienie u innych.

Jezu Chryste, w tej stacji daj mi łaskę, abym – nigdy nie raniąc innych – zawsze umiał mądrze współczuć, być wrażliwym na człowieka, który potrzebuje wsparcia.

Dodaj komentarz