Polak prymas Polski

Normalnie, tego się nie spodziewałem – chociaż podobno była taka ploteczka 🙂 
Dotychczasowy sufragan gnieźnieński, będący od 2011 r. sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski, bp Wojciech Polak w dniu 17 maja 2014 r. został mianowany przez papieża Franciszka metropolitą gnieźnieńskim i prymasem Polski, zastępując na tym stanowisku odchodzącego na emeryturę abp Józefa Kowalczyka. Tym samym arcybiskupem najstarszej w Polsce metropolii w Gnieźnie został jeden z najmłodszych biskupów w polskim Episkopacie.
Nowy Prymas urodził się 19 grudnia 1964 r., święcenia kapłańskie przyjął przez posługę ówczesnego metropolity gnieźnieńskiego (którego obecnie zastąpił) kard. Józefa Glempa w dniu 13 maja 1989 r. W latach 1989-1991 był wikariuszem w parafii farnej w Bydgoszczy i jednocześnie sekretarzem rezydującego tam gnieźnieńskiego biskupa pomocniczego Jana Nowaka. W latach 1991-1996 odbył studia na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w zakresie teologii moralnej, zwieńczone doktoratem. Po powrocie do kraju od dnia 01 września 1995 roku mianował go prefektem Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie oraz wykładowcą teologii moralne, także w seminarium duchownym księży misjonarzy w Bydgoszczy. Od 1998 r. także adiunkt w Zakładzie Teologii Moralnej i Duchowości Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od dnia 01 sierpnia 1999 r. został rektorem Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie.
Ks. Wojciech Polak w dniu 08 kwietnia 2003 r. został mianowany przez św. Jana Pawła II biskupem pomocniczym archidiecezji gnieźnieńskiej ze stolicą tytularną Monte di Numidia. W dacie nominacji miał zaledwie 38 lat – stając się ówcześnie jednym z najmłodszych biskupów na świecie. Święcenia biskupie przyjął w dniu 04 maja 2003 r. z rąk abp. Henryka Muszyńskiego. W czasie 349. posiedzenia plenarnego Konferencji Episkopatu Polski dnia 07 października 2009, został wybrany członkiem Rady Stałej Episkopatu Polski. 26 listopada 2007 r. ustanowiono go również Delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji. W październiku 2011 r., w wieku niespełna 47 lat, bp Wojciech Polak został wybrany sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski.
Można powiedzieć – młody człowiek, ale równocześnie biskup z doświadczeniem 11 posługi. Kiedy przyjrzeć się zdjęciom – wszystkim, poza tym, które z rozmysłem wkleiłem powyżej (Lednica, 2004 r.) – to widać człowieka rozważnego, ale przyjaznego. Papież daje nam jasny znak – nie ma nominacji na stolicę prymasowską „na chwilę”, jak to było z abp. Muszyńskim i Kowalczykiem w ostatnich latach – co można było interpretować jako taki papierek lakmusowy, wisienka na torcie, zwieńczenie kariery. Papież dał nam młodego prymasa, który – Bóg da – będzie stał na czele diecezji być może i ćwierćwiecze, bo tyle teoretycznie ma do kościelnej emerytury. Co więcej – nie awansuje na to stanowisko człowieka ze świecznika – ordynariusza czy metropolity z innej diecezji, ale sufragana tej właśnie metropolii. Przede wszystkim zaś człowieka, który się sprawdził – przede wszystkim jako sekretarz generalny KEP, szczególnie mając na uwadze wiele wpadek i nieprzemyślanych sytuacji, jakie miały miejsce ze strony władz KEP w ostatnich latach (w tym sporo niezrozumiałych wypowiedzi poprzedniego przewodniczącego KEP abp. Michalika), jednoznacznie mówiący – czasami jako jedyny – w kwestii nadużyć seksualnych duchownych. 
Jak oglądam pierwszy wywiad prymasa Polaka – to widzę człowieka skromnego, jakby nieco zażenowanego nową rolą, mającego dystans do tego, do czego zostaje posłany, a jednocześnie mającego pomysł, co dalej. Jasno sprecyzowane główne kierunki działania: nacisk na powołania oraz duszpasterstwa młodzieży i rodzin. Prosta czarna sutanna, bez błyskotek. Na spotkaniu z dziennikarzami powiedział jasno: „Biskup jest po to, by otwierać ludziom drzwi do Kościoła. Chciałbym to zaproszenie za państwa pośrednictwem skierować do wszystkich – do diecezjan, ludzi polityki, mediów, kultury, nauki, do ludzi codziennej pracy i zwyczajnego, rolniczego i robotniczego trudu. Jestem po to, by im drzwi do tego Kościoła otwierać, by odnajdywali się w tej wspólnocie jak u siebie w domu”. Podkreślił sam, że na Lednicę się wybierał i wybiera – w czym nie przeszkadza prymasowi fakt, że tego samego dnia (07 czerwca 2014 r.) odbędzie się jego ingres do bazyliki prymasowskiej. Da się? Można. 
Optymizmem to tchnie. Kolejna nominacja papieska, która daje nadzieję i pokazuje, że da się – o ile się chce – przewietrzyć pewne sprawy i struktury. Mam nadzieję, że nie na wyrost. Może za jakiś czas kolejna polska kreacja kardynalska się szykuje? 

Dodaj komentarz