Miłość na śmierć nie umiera

Dzisiaj piątek przed Niedzielą Palmową, dzień który w moich stronach cechuje się specyficznymi nabożeństwami Drogi Krzyżowej – bowiem odprawianej w terenie, w czasie wędrówki po terenie parafii, czy to po miejskich ulicach między blokami, czy po wiejskich drogach. Zachęcam – kto może i ma czas – aby się w to włączyć.

Jako pomoc dla tych, którzy rozważać będą prywatnie mam dwie propozycje:

2 komentarzy do “Miłość na śmierć nie umiera”

  1. Agnieszka pisze:

    Razem z mężem byliśmy na drodze krzyżowej ulicami miasta. Wyjście takie do ludzi jest niczym publiczne wyznanie wiary i danie świadectwa.

  2. W mieście najbliższym mojemu miejscu zamieszkania też organizowane są takie Drogi Krzyżowe ulicami miasta. Nie wezmę udziału, bo nie mam takiej możliwości na razie, ale z materiałów zaproponowanych na pewno skorzystam. Dzięki.
    Pax

Dodaj komentarz