Z krzyża siedem słów #05: Pragnę

Medytacje dotyczące, sięgającej XVI wieku, tradycji rozważania w okresie Wielkiego Postu ostatnich 7 słów, wypowiedzi Zbawiciela, jakie odnotowują Ewangelie – powstające spontanicznie w Wielkim Poście AD 2017. 

Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę» Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano (J 19, 28-29)

Myślę, że wielu osobom ten bardzo krótki fragment tego, co działo się na Golgocie, może nie pasować. Przecież jak to, skoro Jezus był Bogiem, to nie jest to jakieś przeakcentowanie Jego ludzkiej natury? O ile przyjemniej czyta się o cudach: rozmnożenie wina, uzdrowienie jakieś czy wskrzeszenie. Po co ta dramaturgia, eksponowanie – no właśnie, czego? Tego, że Jezus był w pełni człowiekiem, z wszystkimi ludzkimi pragnieniami i potrzebami (uprzedzając: był bez grzechu). Nie trzeba zbyt dużej wyobraźni, aby zrozumieć, jak musiał się czuć na rozpalonej słońcem górze – doświadczył tego w mniejszym stopniu pewnie każdy, kto latem wędrował gdziekolwiek po górach.

Każdy z nas gdzieś na etapie swojego życia z całą pewnością doświadczył cierpienia, krzyża, także tego fizycznego. Pisałem o tym w poprzednich tekstach tego cyklu – im większe doświadczenie, ból, tym bardziej daleki może się wydawać Bóg (choć to wcale tak nie jest). Wierzymy – bo tak uczy Kościół – w zmartwychwstanie nie tylko mojego ja, nieśmiertelność duszy, ale i ciała. Kiedy Jezus już zmartwychwstał, co robił? Przekazywał słowa „pokój Wam” i „pokazał im ręce i bok” (np. J 20, 20), czyli fizyczne znaki na swoim zmartwychwstałym ciele po których oni mogli poznać: to On! Jezus pamięta swoje cierpienie i Jego ciało nadal nosi znaki tego cierpienia, choć to już przeszłość. Bóg nie jest wielkim niedookreślonym bytem, który gdzieś tam jest i z rozbawieniem z wysoka patrzy się na świat – ale do Osoby, która ma doświadczenia dokładnie takiego samego życia, jak moje i twoje.

Jezus – jako człowiek – na krzyżu pragnie po ludzku, to pewne. Ale wyraża też – jako Syn Boży, Bóg – pragnienie o wiele większe i zupełnie inne. W liturgii jednej z pierwszych niedziel Wielkiego Postu obecnego cyklu liturgicznego (rok A?) pojawiła się historia rozmowy Pana z Samarytanką przy studni (J 4, 1-42) i tam Jezus wypowiada bardzo ważne słowa: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu» (J 4, 13-14). Bóg dochodzi w swojej miłości aż na krzyż, aby ugasić te najgłębsze – już nie fizyczne – pragnienia ludzkich serc. Po drodze dają Mu do picia ocet, który w tym kontekście może symbolizować gorycz i niezaspokojone ludzkie pragnienia. Skoro, jak mówią, Pascha żydowska to nic innego jak „przejście” – to Jezus dokonuje przejścia z tęsknoty i pragnienia po ludzku do świata Boga Ojca miłosierdzia, które ma przemienić każdego.

To jest bardzo ważne – Bóg w tym jednym prostym słowie z wysokości krzyża zwraca się niejako do tego wszystkiego, co jest i stanowi w każdym z nas niezaspokojone pragnienia, skrzywdzenie, poczucie odrzucecenia, braku akceptacji. Nie obiecuje, że pójdzie lekko – ale że sam będzie obok i że to wystarczy. Po to, żebyś nie brnął w coś, co nie ma sensu, nie marnował czasu, nie starał się zagłuszyć pustki czy udowodnić czegoś samemu sobie – ale otworzył się na to, co On ma dla ciebie i poszukał u źródła.

Bóg szuka i pragnie relacji z każdym z nas. Ostatnie dni Wielkiego Postu, czas Triduum Paschalnego, to świetny moment, aby ołtarzu adoracji (tzw. ciemnicy) w Wielki Czwartek i Piątek, albo w ołtarzu grobu Pańskiego w Wielki Piątek i Sobotę spróbować Go usłyszeć. To okazja szczególnie dla osób, do których nie przemawia forma Mszy Świętej, zgiełk ludzi itp. – adoracje Najświętszego Sakramentu w ciszy trwają niekiedy cały czas. Tu jest czas dla ciebie i przestrzeń na spotkanie z Nim – Tym, który w swojej miłości do nas doszedł aż na krzyż, i który nawiązania tej relacji (a może jej odbudowania) jest po prostu spragniony. Jednocześnie, to jest jedyna Osoba, która może dać ci odpowiedź i zaspokoić te najgłębsze pragnienia.

Dodaj komentarz