Otwórz się na Bożą spontaniczność

Jezus powiedział do Nikodema: Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha. W odpowiedzi rzekł do Niego Nikodem: Jakżeż to się może stać? Odpowiadając na to rzekł mu Jezus: Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. (J 3,7-15)

Narodzić powtórnie? O co Jemu chodzi? Zdziwienie Nikodema jest całkiem zrozumiałe. Przecież Kościół uczy, że człowiek – kiedy raz się urodzi – istnieje w sposób ciągły. No to w końcu jak?

Królestwo Boże jest piękne, choć dla nas po ludzku nieprzewidywalne – bo zupełnie pewnie inne od tego, co byśmy sobie o nim wyobrażali i przewidywali. Tu właśnie jest problem – nie w tym, że ktoś do tego Królestwa nie chce się dostać (bo w to raczej nie wierzę), ale w tym, że można sobie bardzo mylnie to wszystko wyobrazić. I się rozczarować. Bo będzie zbyt mało „moje”, za mało oczywiste, trywialne, za bardzo spontaniczne.

To świetnie widać na przykładzie tego, co się dzieje teraz za oknem, w przyrodzie. Kończy się zima – aha, to teraz zaczyna się wiosna, potem lato, gdzieś tam zima, i tak w kółko. To nam odpowiada – wiemy, co się dzieje, przewidujemy, choć może nie dokładnie, ale prawidłowość jest znana i zrozumiała. A z Królestwem tak się nie da.

Tego też dotyczą te słowa Jezusa: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?”. Jezus w swojej boskiej naturze mówi z perspektywy Tego, któremu rzeczywistość Królestwa jest już znana; przecież to Królestwo Boga samego, a więc i Jego jako Syna. Możemy tylko Jemu zaufać.

Więc jak się powtórnie narodzić? Skutecznie, mocno i zdecydowanie – spróbować zmienić, przewrócić do góry nogami swoje podejście do życia, do wiary, do Boga. Uwierzyć tak naprawdę w to wszystko, co wypływa z prawdy o Zmartwychwstaniu Jezusa. Tak, święta się skończyły – ale to niczego nie zmienia, bo Jezus żyje. Twoje zadanie – wciel to w życie, żyj tak, aby ta prawda była widoczna w Twoim życiu, aby Duch Święty mógł w nim wiać tam, gdzie chce, a nie tam, gdzie ty mu pozwolisz. Otwórz się na Bożą spontaniczność.

Dodaj komentarz